12-poduszka-kołdra-ludwika
Poduszki Ludwika, sprawdź dlaczego się w nich zakochałam!
Luty 2, 2020

Jak tłumaczyć poezję? W jaki sposób przełożyć znaczenia ukryte między słowami i wrażliwość poety? Czy w ogóle da się przełożyć wiersze na język obcy? Przekład poetycki jest naprawdę tak trudny, jak o nim mówią? Dziś piszemy o temacie bardzo ciekawym, ale i zarazem trudnym. Śmiemy twierdzić, że jeśli tłumaczenie jest sztuką, to przekład poezji jest sztuką przez wielkie „Sz”. Dlaczego? Bo w wierszu jedno słowo może skrywać więcej emocji i znaczeń niż wiele stron prozy. Jeśli przypomnisz sobie treść Twojego ulubionego utworu i kondensację uczuć oraz treści, na pewno poczujesz to, o czym mówimy. A czym w ogóle jest poezja? Tadeusz Różewicz zauważył, iż „dopóki nie poczujesz się nieszczęśliwy, nie narodzi się w tobie „poezja”!”. Grecki poeta i noblista Odisseas Elitis twierdził wręcz „poezja jest drugą twarzą duszy”. Zbigniew Herbert powiedział „ale jeszcze pęta się we mnie złudzenie, że właśnie poezja jest próbą narzucenia odrobiny ładu i stwarza możliwość komunikowania się z ludźmi za pomocą zapisanego wzruszenia”. Przekonajmy się jak tłumaczyć poezję i czy w ogóle to zadanie wykonalne!

 

Jedno z wyzwań autora przekładu – poezja. Jak przetłumaczyć poezję?

Jak tłumaczyć poezję? Czy przekład poezji jest naprawdę tak wielkim wyzwaniem dla tłumacza? Stanisław Barańczak w tekście „Mały, lecz maksymalistyczny manifest translatologiczny albo: Tłumaczenie się z tego, że tłumaczy się wiersze również w celu wytłumaczenia innym tłumaczom, iż dla większości tłumaczeń wierszy nie ma wytłumaczenia” podjął temat, który dziś nas interesuje. Swoją drogą ten tekst, to świetny punkt startowy dla każdego, kto chce przyjrzeć się temu zagadnieniu.

Ale jak to jest z tymi przekładami? José Ortega y Gasset mawiał, że „tłumaczenie nie jest kopią, lecz aktem twórczym”. Nikolaj Wasiljewicz Gogol był zdania, że „tłumaczeni powinno przypominać szybę, całkowicie przezroczystą, tak aby czytelnik nie zauważył jej istnienia”. Bez dwóch zdań, przekład poezji to jedno z największych wyzwań autora przekładu. Zresztą przekład literacki sam w sobie jest wyzwaniem, bowiem tu przełożenie oryginału na język docelowy jest pod każdym względem czymś więcej niż tylko tłumaczeniem słów z jednego języka na drugi. Zresztą rodzi się pytanie o to, czy da się jednocześnie przetłumaczyć formę wiersza i sam wiersz? Jest też kwestia języka a procesu myślowego, co także jest wyzwaniem dla tłumacza. Poza tym wydaje się, że poezja to zawsze kwestia interpretacji… Hans-Georg Gadamer stwierdził: „każdy tłumacz jest interpretatorem”. Na przekład wpływa więc wszystko – wiedza i doświadczenie tłumacza, ale i jego wrażliwość. Śmiało można powiedzieć, że tłumaczenie zawsze to kwestia kompromisu i w jakimś sensie sztuka wyboru pomiędzy tym, co uda się zachować, a tym, co zostanie na zawsze utracone. Bez wątpienia przekład poezji jest jednym z największych wyzwań dla tłumaczy. Robert Frost wręcz wprost stwierdza, że „poezją jest to, co ginie w przekładzie”.

W artykule dostępnym na http://etlumacz.pl/ znajdziesz odpowiedź na pytanie, czy tłumaczenie to praca twórcza czy odtwórcza.

Tłumaczenia poezji – między poetą a tłumaczem

Tłumacz czy bardziej poeta? Natchniony wieszcz czy może rzemieślnik? A może ktoś, kto jest po trochu jednym i drugim? Trudno wyobrazić sobie, że osoba wykonująca tłumaczenie wierszy na przykład z polskiego na angielski czy z języka angielskiego na polski, nie ma odpowiedniej wrażliwości i właściwych kompetencji. Wydaje się, że ogromną rolę odgrywa „czucie” danej poetki czy danego poety, bowiem nie zawsze możliwe jest wierne oddanie słów w innym języku, a czasem dosłowność może „zabić” to, co najważniejsze w konkretnym utworze. Ignacy Krasicki, „książę poetów polskich”, podkreślał: „(…) przeświadczyć się o tym należy, jako tłumaczenie, lubo się zdaje mniej ważną być rzeczą, w istocie jednak jest kunsztem i szacownym, i wielce trudnym, a zatem nie jest pospolitych umysłów pracą i wydziałem; że przez takowych działanie być powinno, którzy sami przez siebie mogą być działaczami, gdy widzą większy niż w swoich z tłumaczenia dzieł innych użytek, przenoszą nad własną chwałę przysługę, którą czynią krajowi swemu”.

Wśród polskich tłumaczy poezji warto wymienić Stanisława Barańczaka, Julię Hartwig, Adama Zagajewskiego. Poezję przekładał również znany każdej Polsce i każdemu Polakowi, Czesław Miłosz – polski poeta, prozaik, eseista, tłumacz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1980 roku. W jego przekładzie i opracowaniu wydano między innymi wybór poezji powojennej – „Postwar Polish Poetry. An Anthology” (antologia ukazała się po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych, w 1965 roku). Należy podkreślić, że niektóre utwory, które znalazły się w tym zbiorze powstały dzięki pomocy taki autorów jak Lawrence Davis, Peter dale Scott, Mac Goodman, Reuel Wilson oraz Richard Lourie. W pierwszej edycji znaleźć można było 72 wiersze 21 poetów, w tym poezję Herberta, Wata i Różewicza.

Wśród przywołanych wcześniej nazwisk jest Stanisław Barańczak, który zresztą nie tylko był tłumaczem, ale i poetą. Przekładał z języka angielskiego, rosyjskiego i litewskiego. Uważa się go za przedstawiciela tak zwanej Poznańskiej Szkoły Przekładu. Zgodnie z jego wizją przekładu poezji, interpretując utwór tłumacz nie potrzebuje informacji biograficznych i tych społeczno-historycznych. W 1992 roku wydał „Ocalone w tłumaczeniu”, książkę, w której znalazły się teksty dotyczące teorii tłumaczeń. Pojawiły się w niej takie zagadnienia jak na przykład ekwiwalencja i przekładalność, techniki adaptacyjne i kryteria ich zastosowania czy tłumaczenie polisemii.

Najczęstsze trudności z jakimi musi zmierzyć się tłumacz – przeczytaj na: https://www.smartmag.pl/

Tłumaczenie czy przekład?

Tłumaczenie czy przekład? Które określenie jest poprawne? A może jedno i drugie? Przede wszystkim należy powiedzieć, że słowo „przekład” ma węższe znaczenie i używa się go w kontekście sztuki przekładu lub mówiąc o artystycznym przekładzie tekstów literackich. Z kolei termin „tłumaczenie” ma bardzo szerokie znaczenie – używamy go zarówno do tłumaczenia ustnego jak i pisemnego, a także do różnego rodzaju tekstów (od prawa i medycyny, przez inżynierię, informatykę i IT, aż po literaturę. Znaleźć się tu mogą również różnego rodzaju dokumenty i treści. Współcześnie, szczególnie wśród zwykłych ludzi, oba te pojęcia wzajemnie się przenikają, mieszają i są używane naprzemiennie.

Przyglądając się tematowi translation nie można, nie przywołać słów Freidricha von Gentza brzmiących tak „ile trudności i nieporozumień można by uniknąć, ile czasu oszczędzić, oddając sprawy w zaufane ręce tłumacza”. Dlaczego przywołaliśmy tu akurat ten cytat? Wierzymy w to, że dobry przekład czy dobre tłumaczenie, to takie, które tworzy dobry tłumacz. W przypadku poezji istnieje ogromna szansa, że za przekładem stoi człowiek, który jest także poetą. Zawsze jest to osoba, a przynajmniej zawsze powinna to być osoba, która ma wszystkie kompetencje oraz wrażliwość, aby zmierzyć się z danym utworem i udźwignąć ciężar przekładu. Bo przekładanie słów poetów to nie sztuka dla każdego, tu potrzeba czegoś o wiele więcej niż tylko kompetencji. Przekonał się o tym każdy, kto choć raz w życiu miał do czynienia wręcz ze „zbrodniczym” przekładem.

 

Jedno z wyzwań tłumacza – poezja

Jak tłumaczyć poezję? Robert Lee Frost powiedziałby, że „najlepszym wyjściem w trudnej sytuacji jest przejście przez nią”. Oryginalny utwór jest dla tłumaczą świętością, a przynajmniej nią powinien być. Wiersz w odpowiednich rękach może mieć świetny przekład, a na pewno taki, po którego lekturze czytelnik powie, dobra robota! Zdarza się jednak, że tłumacz staje przez wyzwaniem przełożenia metafory, który w języku docelowym nie ma.Czasem języki są tak różne, że odtworzenie rymów w tym drugim języku obcym jest czymś więcej niż kwestią natury problematycznej. Forma, kształt, poszczególne słowa, różnice gramatyczne – z tymi i wieloma innymi kwestiami musi zmierzyć się tłumacz. Nie zawsze to wychodzi, jak pokazuje wiele istniejących tłumaczeń poezji, są też te słabe, złe i bardzo złe. W naszym odczuciu przekładanie poezji to zajęci tylko dla bardzo wąskiej grupy tłumaczy, którzy są w stanie przynajmniej zbliżyć się do tajemnicy skrytej pomiędzy wersami.

W amerykańskim filmie z 1989 roku pod tytułem „Stowarzyszenie umarłych poetów” (Dead Poets Society) padają słowa, którymi chcielibyśmy zakończyć nasze krótkie rozważenia w temacie: jak tłumaczyć poezję. Bo skoro o poezji to musi być poetycko!

„Zdradzę wam tajemnicę:

nie czytamy poezji dlatego, że jest ładna.

Czytamy ją, bo należymy do gatunku ludzkiego

a człowiek ma uczucia.

Medycyna, prawo, finanse czy technika

to wspaniałe dziedziny,

ale żyjemy dla poezji, piękna, miłości.”

Wejdź na http://www.euro-babel.com/ jesli chcesz dowiedzieć się więcej informacji o tłumaczeniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue to use this site we will assume that you are happy with it. Ok